13 maja 2017

Trinny i Susannah vs Radzka

W wakacje codziennie jeździłam rowerem. Robiłam to w sandałach na koturnie i sukience, najczęściej. Trochę było mi głupio, że nie mam sportowego stroju. Kupiłam później trampki, żeby się wpasować...

Nawiązując do roweru. Kilka lat temu wakacje upłynęły mi na przejażdżkach, w których towarzyszyła mi Ewa. Co parę dni składałyśmy wizyty na targu, na którym był lumpeks. Wystarczyło mieć dwa złote, żeby coś stamtąd kupić. Nam zależało na bluzkach na ramiączkach, takich najzwyklejszych, bo stwierdziłyśmy, że wyglądamy w nich najkorzystniej. Zawsze kiedy miałyśmy parę złotych wsiadałyśmy na rower i na targ. Był on w pobliskim mieście, więc czekało nas 5 km drogi i drugie tyle z powrotem. Za 2 złote? Było warto!

Przed bluzkami na ramiączkach miałam okres na tuniki. Po obejrzeniu Trinny i Susannah. Trinny je polecała dla gruszek. W lumpeksach był ich wysyp. Wg niej w tunikach nie widać, gdzie kończy się krocze, więc nie sposób zauważyć gdzie zaczynają się nogi. Może coś w tym jest. Jednak ja wole inne sposoby na optyczne wydłużenie nóg albo przynajmniej nie skracanie tego, co mam. Chociaż uwielbiałam je oglądać. Goka również. 
Nie jestem pewna kogo darzyłam większą sympatią?
Poza tym jestem niska. Sądzę, że tuniki może i nie pokazywały gdzie zaczynają się moje nogi, ale też mnie przytłaczały. 
Obecnie urzekła mnie Radzka stwierdzeniem, że pokazuje w czym dana figura wygląda najkorzystniej, lecz każdy może nosić to, w czym się dobrze czuje, bo jeśli w czymś się dobrze czujemy, to będziemy też dobrze wyglądać. To mi odpowiada! 
Gdy dopadł mnie szał właśnie na T i S, analizowałam, często z Kamilą, jaką dana kobieta ma figurę. Naszym ideałem, wcale nie była klepsydra, a wazon. Lekko zaokrąglone biodra, długie, szczupłe nogi, lekkie wcięcie w talii i średni biust. Kiedyś myślałyśmy że Kamila jest kolumną. Teraz wg nas jest gruszką z długimi nogami. Szczęściara! Ja też jestem gruszką, ale bez długich nóg (haha)… Drugą najlepszą figurą jest wg mnie klepsydra, wiecie w stylu Marlin Monroe, potem stawiam na kręgiel jak Hally Bery, następnie lizak ( Angelina Jolie) na równi z kolumną, niczym Małgorzata Kożuchowska. 
Ps. Zresztą uważam, że każda figura ma swój urok, a ciuchy mogą zdziałać cuda. Nie zapominajmy również o ćwiczeniach, żeby na plaży nie było dużo gorzej niż w ubraniu (mały suchar).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj przez e-mail