13 maja 2017

Idealnym być

Podczas wieczornych wygłupów z Klaudią odkryłam, że nigdy nie byłam tak szczęśliwa, niż przez ten rok gdy jest z nami. Nie zastanawiałam się wcześniej nad tym. Zresztą nawet dziś o tym nie myślałam, jakoś tak samo to do mnie dotarło. Pewnie dlatego, że człowiek szybko się przyzwyczaja. Nie chodzi mi tu też o to, że ciągle chodzę i się uśmiecham i nigdy nie jestem wkurzona, bo jestem. Ale o to, że mimo to, jestem szczęśliwa. Mam umysł wolny od głupich myśli. Może z powodu braku czasu? Mój cenny wolny czas chce przeznaczyć na coś naprawdę fajnego, bo nie wiadomo kiedy będzie następna wolna chwila.
Ostatnio rozmawiałam z Justyną i powiedziałam jej, że czasem się wkurzę, że jestem zmęczona i potem mam wyrzuty sumienia, bo przecież tyle mam, a narzekam? Jej słowa przyniosły mi ulgę. Jesteśmy tylko ludźmi. Musimy czasem dać upust emocjom. Być ludzcy dla siebie. Kiedy sobie na to pozwalam i otwarcie przed sobą przyznam, że czasem naprawdę mi się nie chce, szybciej zaczyna mi się chcieć. Nie musimy być non stop idealni. Szczerość wobec siebie też jest ważna.
Zauważcie ile nasze słowa dla kogoś mogą znaczyć? Często nie zdajemy sobie sprawy, ile komuś pomagamy, chociażby rozmową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj przez e-mail