12 czerwca 2017

Porady Loli

Siedziałam w samochodzie na stacji paliw, czekając na Męża. Ze stacji wyszedł facet z hod-dogiem. Jadł go jak idiota – moje pierwsze wrażenie. Potem pojawiła się myśl, że w zasadzie co mnie to obchodzi jak on je? Moje myśli posunęły się o krok dalej i wpadło mi do głowy, że co go obchodzi, co ja myślę o nim? Może jeść i być tym kim chce i mi naprawdę nic do tego. Zresztą takie kąśliwe uwagi, są bardziej szkodliwe dla nas samych niż dla tych ludzi. Na zdrowy rozum, co mi to przyniosło? Ulgę? Nic z tych rzeczy. Ten facet i tak tego nie usłyszał, na marginesie na całe szczęście, ale naprawdę żadnej satysfakcji nie odczułam. 

Dobrze, że zaczęłam się łapać na tych myślach. To duży postęp! Kiedyś moje myśli były bombardowane krytycznymi uwagami do innych ludzi. Niszczyło to tylko mnie, czyniło mnie nieszczęśliwą i zgorzkniałą. Trudno przestać, przynajmniej mnie, bo na każdym kroku może nas coś drażnić w drugim człowieku. Najważniejsze jednak jest przebaczenie sobie i każdy mały krok prowadzący do własnej lepszej wersji. Małymi krokami wszystko jest możliwe.Wierzę w to!

Kiedy chcemy wszystko naraz. 
Teraz! 
Już!
Łatwo się zniechęcić, uznać, że nie damy rady. Jeśli zaś codziennie będziemy robili coś lepiej, może się udać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj przez e-mail