17 maja 2017

Znowu włosy

„Posuń się chłopczyku”

Usłyszałam te słowa w sklepie od pewnej kobiety. Nie wiem czemu posądziła mnie o bycie chłopcem, bo byłam w czapce i na pewno mama ubrała mnie co najmniej na czerwono. Miałam około 7 lat. Dotknęło mnie to tak, że pamiętam do dziś!
Obiecałam sobie, że moja Klaudia zawsze będzie miała długie włosy (bynajmniej tak długo, na ile ja będę miała na to wpływ). Mąż też jest takiego zdania. Będę ją czesać w kiteczki, warkoczyki. 
Będzie dziewczynką pełną gębą!
Źle wspominam moją fryzurę na chłopaka z dzieciństwa. Później zamieniła się w dłuższe włosy za ucho i to na tyle. Chociaż uwielbiałam wizyty fryzjerki w naszym domu, włosy po podcięciu były takie delikatne. Lubiłam zmiany. Podcięcie włosów chociażby o dwa centymetry było dla mnie przeżyciem. Chodziłam potem po podwórku, żeby pochwalić się swoją „nową” fryzurą i okręcałam się wzdłuż słupa do linki na pranie.
Mama raz zabrała mnie do prawdziwego fryzjera. Wiecie, takiego w mieście, w salonie fryzjerskim. Potem żałowała, bo moje włosy były tak krzywo obcięte, że od razu kupiła mi nowy kapelusz. Czerwony w białe kwiatki. 
Tak sobie myślę, że w mojej dziewczęcej garderobie przeważał kolor czerwony. Różu było zdecydowanie mniej. Z tego co się orientuje teraz róż jest passe w szafie małych dziewczynek. Królują pastele, biel, granat. Zresztą ja sama nie lubię ubierać Klaudii na różowo od stóp do głów. Wole go łączyć z kolorami stonowanymi, takimi jak biel, szarość, granat. Córka ma takie szczęście, że we wszystkim jej ładnie, w jednym mniej, w innym bardziej, ale zawsze w jakiś sposób jej to pasuje. Nie pasował jej jedynie żółty kolor, gdy była noworodkiem.
Kiedy miałam tę fryzurę za ucho, wiecie takie proste włoski z przedziałkiem po środku, bez żadnej grzywki, mama mi je po każdym myciu musiała podkręcić okrągłą szczotką i wysuszyć suszarką. Gdy jakiś włos mi odstawał dostawałam białej gorączki. Wszystkie musiały być wywinięte do środka. Teraz o dziwo moje włosy rzadko kiedy widzą suszarkę. Przeważnie chodzę spać w mokrych włosach. Nie myślcie, że to z lenistwa. Robię tak z troski o moje włosy. Nie chce ich dodatkowo wysuszać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj przez e-mail